Bochnia: Miasto wyrosłe na soli, starsze od Krakowa

Bochnia jest starsza o 4 lata od Krakowa i o 37 lat od młodszej, choć sławniejszej, siostrzanej Wieliczki. Prawa miejskie nadał jej książę Bolesław Wstydliwy.

27 lutego 1253 roku w Korczynie książę Bolesław wydał akt lokacyjny pozwalając Mikołajowi synowi Volkmara z Legnicy, Mikołajowi z Kijów, Mikołajowi z Głupczyc i Idziemu, synowi Henryka ze Słupii, założyć miasto Bochnię. „My Bolesław, z Bożej łaski książę krakowski i sandomierski (…) ustanawiamy wymienionych mężów zasadźcami miasta, które postanowiliśmy ufundować i zbudować na terenie żup solnych, zwanych po polsku Bochnią, a po niemiecku Solna Góra – Saltzberg” – czytamy w dokumencie (cytat za spolszczeniem tekstu łacińskiego dokonanym przez Stanisława Fischera).

Oryginalny tekst Przywileju Lokacyjnego nie zachował się do czasów współczesnych. W latach okupacji miasta przez Austriaków został wysłany do Kancelarii Nadwornej w Wiedniu i nie powrócił już do Bochni. Jego treść znamy jedynie z dokumentu wystawionego przez Zygmunta I Starego w 1528 roku. Przekładu z języka łacińskiego dokonał Stanisław Fischer.

Miasto na soli i… bagnach

Lokacja Bochni była bezpośrednim następstwem odkrycia tutaj soli kamiennej w 1248 roku. Choć sól warzoną „produkowano” tu już znacznie wcześniej (pierwsza pisemna wzmianka o osadzie warzelników pochodzi z 1198 roku, ale przypuszcza się, że solankę pozyskiwano tu być może nawet w neolicie) to dopiero natrafienie na złoża soli kamiennej i rozpoczęcie ich eksploatacji zdecydowały o wzroście znaczenia tego ośrodka górniczego.

Z punktu widzenia osadniczego miasto założono na dość niedogodnym terenie – pierwsze studnie solankowe i warzelnie znajdowały się na obszarach podmokłych i bagnistych. Ale to właśnie obecność soli determinowała osadniczą aktywność ludzi. Ze względu na ową bagnistość pierwsi osadnicy nazywali te tereny „bochami” („bochy” – nieprzebyte bagna), które potem według etymologów i językoznawców przekształciły się w „bochyny”, a następnie w „Bochnię”.

Rozwój dzięki soli – po dziś dzień

Sól kamienna, która sprawiła, że osada stała się miastem, także w następnych latach decydowała o rozwoju Bochni. Rosnący w siłę przemysł solny sprawił, że królewsko-górnicze miasto doczekało kolejnych przywilejów, bodaj najbardziej znaczących od króla Kazimierza Wielkiego, za którego Bochnia przeżywała największy rozkwit. Dzięki temu władcy miasto zostało otoczone murami, na rynku powstał ratusz. Kazimierz Wielki ufundował także budowę pierwszego na ziemiach polskich szpitala dla okaleczonych górników (wypadki w tym fachu były wówczas nader częste).

Bochnia była wtedy jednym z najważniejszych miast w Małopolsce. Razem z Wieliczką (tzw. żupy krakowskie) dostarczała do skarbca państwa 30% jego dochodów.

Choć w latach 90-tych zaprzestano tu wydobycia soli, bocheńska żupa nadal ma podstawowe znaczenie dla rozwoju miasta. Teraz już jako atrakcja turystyczna, która z roku na rok przyciąga coraz większe rzesze zwiedzających. Bochnia nie boi się, że na tym polu musi konkurować z Wieliczką, bowiem wnętrza obu kopalni są zupełnie inne, co można zresztą sprawdzić osobiście. Od kilku lat liczba osób korzystających z uroków kopalni bocheńskiej przekracza 150 tys. rocznie.

Pogoda

⚒ W podziemiach kopalni ZAWSZE
+16 st. C, bez opadów, bez smogu 👍🙂
Pogoda Bochnia z serwisu